3 tygodnie temu przeczytałem książkę “4-godzinny tydzień pracy” autorstwa Timothy Ferriss’a. Znalazłem teraz chwilę, aby opisać oraz podsumować moje wrażenia po przeczytaniu tej książki.
W sieci można znaleźć dziesiątki streszczeń tej pozycji. Ja natomiast przedstawię to w trochę inny sposób. Podczas czytania, znaczyłem najważniejsze i najbardziej przydatne dla mnie informacje. Wyszczególniłem je poniżej w punktach, dodając mój komentarz. Mam nadzieję, że któryś z nich Ci się przyda.
A oto i one:
- zrób postanowienie, że codziennie zrobisz jedną rzecz, której się obawiasz- ponieważ zazwyczaj obawiamy się tego co właśnie powinniśmy zrobić
- nie przeceniaj konkurencji i nie oceniaj zbyt nisko samego siebie. Jesteś lepszy niż myślisz.
Banał, ale jakże prawdziwy. Bardzo często zapominamy o swojej mocy i sile. Przeceniamy osiągnięcia innych, bagatelizując to co sami osiągnęliśmy. Jest to chyba związane z naszą polską mentalnością, która nakazuje nam być skromnym i przeciętnym. - jeśli założysz własną firmę, to niepokój powodowany brakiem przygód nie zniknie. Przyjmie tylko inną formę.
Niepokój powodowany “brakiem przygód” odczuwałem bardzo często, szczególnie w momentach zmian. Gdy kończyłem jeden projekt, a nie wiedziałem jaki będzie kolejny- pojawiał się ten charakterystyczny niepokój. Powodował on frustrację, ale zaraz po nim pojawiał się jeszcze mocniejszy power do działania. Jest to naturalna kolej rzeczy i po prostu musimy się z tym pogodzić
- nie gromadzić, a eliminować. Codziennie nie zwiększać, a zmniejszać. Szczytem kultywowania zawsze jest prostota
Po przeczytania tego fragmentu, wywaliłem z szafy wszystkie niepotrzebne ciuchy, papiery i zbędne bibeloty. W firmie nie mam takiego problemu, ale to tylko i wyłącznie zasługa mojego wspólnika, który dba o to aby wszystko było w należytym porządku i ilości
- robienie rzeczy nieważnej sprawia, że nie zrobisz czegoś ważnego
I kolejna oczywista oczywistość, ale sam się nie mogę nadziwić ile razy o tym zapominam. Wielcy ludzie, są posądzani o posiadanie jakiejś ponadprzeciętnej mocy robienia ogromnej ilości rzeczy. A wynika to tylko z jednego prostego założenia: robić tylko to co najważniejsze, zapominając o innych bzdurach, na które inni akurat poświęcają mnóstwo czasu. - zadanie wymagające czasu, wcale nie staje się ważne z tego powodu
Każdy mgr wie, że napisanie magisterki NIE zajmuje wcale pół roku. Na jej wykonanie wystarcza przeważnie max 3-4tygodnie sumiennej pracy. Dlaczego więc, tak wielu ludzi uważa że praca wykonywana dłużej niż to potrzeba, staje się cenniejsza? - końcowy produkt otrzymany w krótszym czasie, niemal zawsze okazuje się taki sam lub lepszy z uwagi na większą koncentrację
Zdanie to opisuje prawo Parkinsona, które w dużym skrócie brzmi tak: im masz mniej czasu na wykonanie zadania, tym lepiej je wykonasz aniżeli w czasie zbyt długim. Mając wąski termin, koncentrujemy się maksymalnie, przez co i jakość wykonanej pracy jest lepsza. - błagaj o wybaczenie, ale nie proś o pozwolenie
Ryzykuj oraz podejmuj odważne decyzje. Czasami czekanie na zgodę i pozwolenie, może spowodować dużo większe konsekwencje aniżeli brak działania. - miłe rzeczy zdarzają się wtedy, gdy zarabiasz dolary, żyjesz za pesety, wynagrodzenie wypłacasz w rupiach
Już nie mogę się doczekać tego momentu
- wolność oznacza odpowiedzialność. A to jest właśnie to czego obawia się większość ludzi.
Wbrew pozorom bardzo łatwo jest pozbawić się prawa do decydowania o własnym losie. Ludzie w większości, nie chcą brać odpowiedzialności za swoje życie. Będą przy tym narzekać na “ciężki los jaki mnie spotkał”. Jednak nie zmobilizują się do tego aby to zmienić. - jeśli nie możesz czegoś zdefiniować lub na coś wpłynąć, zapomnij o tym
Bardzo często frustracje wywołują w nas rzeczy, na które nie mamy wpływu. Dopiero uświadomienie sobie tego faktu, pozwala na złapanie oddechu. W tym momencie następuje odprężenie, a nasz umysł “pozwala sobie” na to aby odpuścić dane zagadnienie. - pamięć o nieuniknionej śmierci jest najlepszym znanym mi sposobem uniknięcia pułapki myślenia, że mamy coś do stracenia
Są to słowa Steva Jobsa, u którego stwierdzono raka. Ja mam inne powiedzenie: “zaryzykuj, co Ci szkodzi? Z ziemi przecież nie możesz spaść”. Bardzo często przerysowujemy ewentualne konsekwencje niepowodzenia. Z reguły warto wziąć się w garść, zamknąć oczy i ostro pobiec o przodu. Do stracenia nic, a do wygrania jest nieskończenie dużo!
Książka otworzyła mi oczy na wiele kwestii. Za jakiś czas przeczytam ją ponownie, by odkryć to czego teraz akurat nie zauważyłem.
Podsumowując: KUP TĘ KSIĄŻKĘ!
ps. A tutaj możecie zobaczyć co sam autor mówi o niej:
ps. ps.
Warto także odwiedzić stronę Tima:
http://www.fourhourworkweek.com/
ps. ps. ps.
książka kosztuje 29.90
ilość stron: 399
oprawa: do wyboru do koloru
… i tak się staram ograniczać
gdyby nie to pół Twojego biurka wylądowałoby w koszu
)
Ciekawa recenzja – w taki sposób mogę czytać te książki amerykańskich guru
“Jesteś lepszy niż myślisz” – Jutro to wykorzystam!:)
Uwielbiam tę książkę, czytałem ją kiedyś w empiku – tak w ciągu pół godziny wyciągnąłem najważniejsze dla mnie fragmenty i muszę Ci powiedzieć Marcinie, że daje potężnego kopa:)
A co Wam najbardziej/najmniej spodobało się w tej książce?
http://www.ted.com/talks/tim_ferriss_smash_fear_learn_anything.html – Bardzo przyjemna prezentacja Tima Ferrissa . Jeden z moich ulubionych wykładów na TEDzie.
Pozdrawiam serdecznie
@ Adam
Adamie, przed godzina wróciłem dopiero co z TedxWarsaw!
Relacja wkrótce
@ Marcin
Mnie niestety zatrzymały sprawy w Krakowie, czekam więc z niecierpliwością. Jak sądzisz, może zorganizujemy taki event też tu w Małopolsce?
@ Adam
Kolejny event w maju w Poznaniu. Kraków pewnie też już sie ktoś przymierza, a zatem kto pierwszy ten lepszy